Przejdź do głównej zawartości

Posty

Strzelanie ostre 19.05.2018
Przez całą drogę towarzyszyły na chmury i zastanawialiśmy się czy na miejscu będą warunki pozwalające prowadzić strzelania pod gołym niebem.

Na miejscu okazało się, że tylko pogróżki widzieliśmy, było idealnie.
Schludnie prowadzona strzelnica OSIRu oferowała wiatę, grilla, a dla bardziej wrażliwych także toitoi.
Piotr tak bardzo był zabiegany, ze praktycznie bez jakiegokolwiek kontaktu. Skupiony na organizacji i zbieraniu dudków. Amok.
Frekwencja była dość duża, było około 30 osób, w tym starzy znajomi Art, Daro i Masło.
Strzelania, na początku prowadzone ospale, potem nabrały tempa gdy okazało się, że może nie starczyć czasu na wystrzelanie całej zamówionej amunicji. W międzyczasie, kiełba, trochę wody i znów na tor, na początek wywaliliśmy z synem 75 pestek z Glocka, dobre doświadczenie, cierpliwy instruktor. Potem po kilkanaście strzałów z AK i AR.
Dobra pogoda, dość sielskie warunki, mili ludzie i sporo fajnych emocji w obcowaniu z ostrą bronią.


Trening 18.05.2018
Wyszło kawał dobrej, intensywnej roboty. 1. Zrobiliśmy szybki marsz w różnym terenie, 6 km2. Działania w sekcji, dynamiczna reakcja na kontakt.
Fajnie, dynamicznie, szybkie i krótkie podsumowania, poprawki i GO.

Ważne było doświadczenie elastyczności uczestników i gotowości do pracy.
Po jednym z ćwiczeń udało się wypracować komunikację.
Zaczęło "gadać".
Zdjęć brak
Trening 23.02.2018
Trening piątkowy,Trening rozpoczął się zwyczajnie. Po przyjeździe na miejsce szybkie szpejowanie. Rzekłbym bardzo szybkie, bo zaczęliśmy czuć jak nasze palce kostnieją z zimna. Zabraliśmy pomoce naukowe w postaci butelek i w drogę. GOZanim Shadow ustawił buteki i światła Suchy z własnej i nie przymuszonej woli zaczął robić pompki twierdząc, że musi palce u rąk rozgrzać. Wierzyłem mu na słowo, że to działa, ale sam nie spróbowałem..Pierwsze ćwiczenie polegało na ataku na punkt umocniony. Bylo nas trzech wiec scenariusz był inny niż jak atakuje sie we dwóch. Środkowy utrzymywał w miarę ciągły ogień w kierunku ataku, a skrajni rozchodząc sie na boki, (Kazan nas tego uczyl aby atakowany mial jak najwiekszy kąt patrzenia) zaczynali oskrzydlać. Aż do momentu szturmu. Drugie ćwiczenie było podobne, ale na drodze. W tym jednak przypadku czujka związywała ogniem przeciwnika a ostatni oskrzydlał. Każde z tych ćwiczeń powtórzyliśmy kilka razy, aby poszczególne osoby były po …
Trening 13.01.2018
Trening sobotni, czyli jak połączenie 11 facetów z 2kg kompozytowych kulek może przynieść wiele radości.
Sobota, 13 stycznia. Po zjedzeniu śniadania zebrałem szpej i wyruszyłem na wyznaczone miejsce. Mieliśmy się spotkać na nowej miejscówce także w czasie podróży zastanawiałem się, czy spełni nasze oczekiwania. Gross jednak nie zawiódł – duży parking, z miejscem na grilla, w bezpiecznej odległości od ludzkich osiedli. Powinienem jednak pomyśleć nad wyższym autem 4x4
cz1 Korzystając ze światła słonecznego dla „przypomnienia” ( heh) rozpoczęliśmy trening szyków. Znów w roli instruktora sprawdził się Art. Po teorii przyszedł czas na praktykę: reakcja na kontakt, początkowo bez użycia kulek, jednak dość szybko i płynnie przeszliśmy na trening z użyciem BB. Tu słowa uznania dla naszych trenerów i pozorantów w 1, a właściwie 3 osobach: Arta, Kaziego i Suchego.
cz2 Kolejnym ćwiczonym elementem była współpraca dwóch sekcji przy szturmie improwizowanym. Moim zdaniem wyszło…
Trening 05.01.2018
Piątek, godzina 19:00 czasu miejscowego.Auta podjeżdżają na parking, ludzie w pośpiechu wypakowują sprzęt, słychać grzechot ładowarek do kulek. Powoli kółko ludzi gotowych do akcji zwiększa się. Dobry moment na wprowadzenie „nowych” krótką pogadanką o bezpieczeństwie swoim i kolegów, o odpowiedzialności za siebie i innych zakończona puentą o esencji odzewu „gotów”.Godzina 19:23Wyruszamy w rejon działania. Ja dowodzę. Spokojny przemarsz, Art w roli instruktora kontroluje szyk i role każdego członka ekipy. Kilka luźnych słów o sektorach, jak się odnaleźć w tej sytuacji. Żeby rozgrzać chłopaków Art przygotował niespodziankę: niech dwie dwójki zrobią rekonesans „pustyni”. Wysłałem zgodnie z action planem patrole, a Arcik ich delikatnie ostrzelał. Podciągnąłem resztę ekipy do ściany lasu i… przerwaliśmy ćwiczenie. Rozgrzewka zakończona.Godzina 19:48 Art rozpoczął szkolenie z manualki. Robi to naprawdę świetnie także wielkie dzięki! Ktrótki instruktaż podstaw: postawa, sz…
Trening 29.12.2017
Trening był intensywny. Zaczęliśmy w Truskawiu, skończyliśmy w Sierakowie. Po drodze fajne miejscówki z bliskim miejscem na samochody. Niestety droga uczęszczana i musieliśmy się chować przed światłami pojazdów. Były też jakieś zwierzaki po drodze, łamane gałęzie i trochę adrenaliny.
Zrezygnowaliśmy z manualki. Obawialiśmy się, że jeśli we dwóch zajmiemy się ćwiczeniami to nie ogarniemy tego co nas otacza. A jednak bezpieczeństwo nasze i otoczenia przede wszystkim. Ogólnie trening bardzo fajny, chociaż opierał się na marszu i podstawowym bhp. Jeden się szpejuje, drugi pilnuje. Wiec współpraca była owocna.

Trening piątkowy 10.11.2017 r., godz. 20:00 – 23:00

Trening, z uwagi na sporą grupę nowego zaciągu dotyczył podstawowych umiejętności,
w szczególności postaw strzeleckich, podstawowych szyków, reakcji na kontakt.
Padało solidnie, wiec po 3h treningu większość z nas była i mokra i oblepiona piaskiem.
Bonusowo Brat przypomniał zasady używania stazy taktycznej.
Nie zabrakło też krótkiej rozgrywki, która przysporzyła sporo emocji.

Dzięki dla Shadow’a, Arta i Brata za przygotowanie treningu oraz za solidnie przekazaną wiedzę podczas treningu.